Torebki handmade

Torebki to ten dział mojej działalności, w którym pozwalam sobie na najwięcej kreatywności. Tu realizuję najwięcej swobodnych pomysłów, pozwalam sobie na modelowanie znanych mi szablonów, bawienie się formą i doborem tkanin. Torebki to też ten dział sklepu, który w największej mierze wypełniony jest produktami stworzonymi z odpadów. Ale spokojnie, nie zbieram śmieci z ulicy. Do szycia torebek najczęściej wykorzystuję resztki tzw. „ekoskór” oraz materiałów obiciowych, które są odpadami z prac szwalni. O tym, jak powstają moje torebki handmade z upcyklingu oraz kilka przykładów moich ulubionych realizacji zobaczycie właśnie w tym poście.

Torebki handmade

unikatowe akcesoria z tekstylnych odpadów

Tworząc torebki i inne akcesoria staram się słuchać Waszych potrzeb. Wiem z doświadczenia, że moje upodobania nie zawsze pokrywają się z Waszymi oczekiwaniami. Osobiście nie lubię sztywnych toreb, nie potrzebuję tysiąc kieszonek (i tak ich nigdy nie używam), miliona zapięć. W torebce bardziej zwracam uwagę na jej praktyczność i wygodę w użytkowaniu, niż na zaskakujący wygląd. Nie raz zdarzyło mi się jednak dorzucić dodatkową kieszonkę czy zapięcie na prośbę kupującego. O ile nie jest to możliwe w przypadku torebek dostępnych do kupienia od ręki, o tyle można o tym napisać, gdy robię dla Was torebkę na zamówienie. Jeśli tylko akurat dysponuję czasem, to chętnie podejmuję się takich indywidualnych projektów.

Torebka handmade

skrojona na miarę potrzeb

Chciałabym mówić o upcyklingu jak najwięcej. Ale jak? Większość ludzi wciąż nie zna tego słowa.
W skrócie upcykling to taki lepszy recykling. Przetwarzamy surowiec tak, by rzecz, która powstaje na końcu miała większą wartość. W recyklingu z butelki PET powstaje kolejna identyczna butelka. W upcyklingu z resztek z zakładu tapicerskiego powstają na przykład moje torebki. Surowiec początkowy traktowany był jak odpad, a produkt finalny to unikatowe damskie torebki. Przykładów upcyklingowych projektów znajdziesz u mnie sporo. Wykorzystuję niechciane tkaniny, by szyć proste scrunchies, a także, by tworzyć skomplikowane plecaki. Upcykling to wspólny mianownik tego, co tworzę w Nie Raz.
W trakcie pracy kieruję się właśnie tymi upcyklingowymi zasadami. Staram się nie ciąć na kawałki dobrej, ładnej koszuli, którą ktoś może jeszcze nosić. Wybieram raczej takie surowce, które w swojej pierwotnej postaci, nie mają szansy na drugie życie. 

Nie Raz czyli

polskie torebki ręcznie robione

z domowej pracowni

Skoro już wiecie o co chodzi z tym całym upcykligniem, to pokażę Wam kilka moich torebek. Założyłam sobie, że będę tworzyć moje produkty tak, by osoba postronna nie zorientowała się, że to śmieci. Poprzednie zdanie może wydawać Ci się dziwne, ale wielu twórców podkreśla pochodzenie półproduktów łącząc je jak wielokolorowe patchworki. Na tle takich artystów moje projekty mogą wydawać się nudne i skromne, ale chciałam, by były to produkty uniwersalne i zwyczajnie ładne. Takie, które możemy zabrać ze sobą wszędzie, a nie tylko na fashion week w wielkim mieście. W ten sposób próbuję dotrzeć także do tych osób, które nie są zaangażowane ideowo, ale trafiając na moją twórczość, mogą zobaczyć, że upcykling to modny, ale też praktyczny i lepszy dla świata wybór. 

Torba zakupowa – to nie

torba z recyklingu

Te torby powstały jako mała seria. Miałam kawałek porządnej, mięsistej surówki (do dziś nie wiem czy to len czy bawełna), która idealnie nadawała się na tego typu projekt. Dodatkowo w lumpie mama wyhaczyła mi fragment tkaniny z takimi dużymi konikami. Zrobiłam głosowanie na najfajniejsze koniki na moim Instagramie, a najpopularniejsze wzory koników umieściłam na torbach. Tu nie ma za bardzo o czym pisać – to proste, duże torby. Dzięki temu, że są proste mogą być także w atrakcyjnej cenie. Ich uszycie nie zajmuje tak wiele czasu, jak stworzenie toreb, które pokażę Wam poniżej. 

Torebki handmade

ze sznurkiem

Torby ściągane sznurkiem, to wzór, który kiedyś samodzielnie narysowałam, uszyłam i od razu się zakochałam. Podoba mi się jak łączą w sobie luz i elegancję. A co dla mnie najważniejsze, można ją nosić na dwa sposoby, bo mają długi pasek i krótsze uchwyty. Na torbie w brązowych kolorach stworzyłam autorską kompozycję z najmniejszych ścinków ekoskór. Kiedyś trafił do mnie spory worek ścinków z zakładu tapicerskiego. Są one tak małe, że wykorzystuje je zwykle w takich dekoracyjnych celach. Zawsze staram się znaleźć sposób na wykorzystanie każdego fragmetu.

Wielkie torby, na każdą okazję

Nie wiem jak Wy, ale ja uważam, że w przypadku toreb – rozmiar ma znaczenie. Lubię, gdy mogę wrzucić do niej drobne zakupy, sweter, parasolkę, bidon z wodą czy kubek termiczny z kawą. To jest właśnie przykład takiej dużej torby handmade. Na zewnątrz tkanina tapicerska (odpad ze szwalni) fragmenty imitacji skóry (resztki z zakładu tapicerskiego), a w środku bawełna, którą dostałam od znajomych. Ta przepastna torba została wyposażona w niewielką kosmetyczkę dopinaną w środku karabińczykiem. Dzięki temu małe, drobne przedmioty będzie nam łatwiej odnaleźć. Z taką torbą nic nas nie może zaskoczyć!

Torebki ręcznie robione

rękodzieło, które ma praktyczny wymiar

Bucekt bag to ten model torebek, który urzekł mnie wyglądem. Zdecydowanie mniej praktyczny, ale za to jaki stylowy! Te, średniej wielkości torebki szyłam już wielokrotnie, choć ręczne montowanie kółek to naprawdę sporo pracy. Model ze zdjęcia uszyty jest z wielu połączonych ze sobą fragmentów imitacji skóry oraz z perłowego weluru tapicerskiego. Wnętrze w szarym kolorze, to fragment spodni. W środku znajduje się nawet urocza kieszonka na guzik, którą wyprułam właśnie nich. Te torebki są bardzo dziewczęce i eleganckie. Właśnie odszyłam tego typu model w stylu boho i już wkrótce będziecie mogli go zobaczyć.

Torebki rękodzieło,

które nigdy się nie nudzi

Szyjąc torebki uważnie dobieram tkaniny. Każdy rodzaj materiału szyje się inaczej. Na efekt końcowy wpływa zestawienie kolorów, a to jakie rodzaje tkanin połączę ma wpływ także na komfort użytkowania i trwałość torebki. Wiele rzeczy już wiem i umiem przewidzieć, ale mimo to efekt końcowy zawsze mnie zaskakuje. Torebki dają też niesamowitą łatwość modyfikowania. Dużo trudniej jest kombinować gdy szyje się na przykład nerki. Gdy pojawiają się łuki, zamki – wtedy poszczególne elementy szablonu muszą do siebie idealnie pasować. Z kolei torba na bazie kwadratu czy prostokąta pozwala na zabawę proporcjami boków, umieszczanie różnych kompozycji, kieszonek itp. 

Torby z recyklingu, a upcykling

Nie chcę powielać tego błędnego nazewnictwa, więc postaram się zobrazować tę kwestię szczegółowo. Gdyby moja twórczość była recyklingiem, to produkt początkowy i końcowy byłyby niemal identyczne. Zbiera się szklane opakowania i przetapia w kolejne szklane opakowania. Ja nie zbieram starych torebek i nie tworzę z nich nowych torebek o identycznych niemal parametrach. Wiem, że hasło „torby z recyklingu” wielokrotnie przewija się w wyszukiwarkach, artykułach czy codziennych rozmowach. Nie ma w tym nic złego, nie razi mnie to, nikogo personalnie nie poprawiam. Ale skoro już to czytasz, to wiedz – między recyklingiem a upcyklingiem jest spora różnica. Recykling to prosty proces, który głównie odbywa się masowo i na dużą skalę, upcykling to domena rzemieślników, którzy w różnych odpadkach widzą potencjał do stworzenia czegoś niepowtarzalnego.

Unikatowe torebki damskie

gdzie ich szukać

Jeśli jesteś miłośniczką rzeczy niepowtarzalnych, to – WITAJ W KLUBIE! Gdzie ich szukać? Warto zaglądać do miejsc zrzeszających twórców i miłośników upcyklingu, a także rękodzieła w ogóle. Znajdziecie je m.in na Facebooku, a także na portalach takich jak Pakamera lub bardziej wyspecjalizowanych inicjatywach jak np. Ekometa. Wchodząc na Ekometę możecie obejrzeć profile wielu małych, często jednoosobowych działalności, których wspólnych mianownikiem jest dbałość o planetę. Nie brakuje tam także rękodzielników, na przykład mnie ;). Taki katalog twórców zero waste to świetne miejsce na poznanie twórców i marek, które dają nam szansę na świadomy i odpowiedzialny zakup.
Mój sklep handmade to również ciekawa torba na butelki!

Torebki damskie handmade

inne propozycje

Wsród torebek handmade królują w Nie Raz nieoczywistości. Takich klasycznych torebek nie szyję już od dłuższego czasu i większość swoje szyciowej mocy przerobowej skupiłam na alternatywach. To zresztą nie jest typowe tylko dla mojej działaności – polskie torebki handmade, to prawdziwa ferie kształtów i rozmiarów. Przeglądając prace rękodzielników bez trudu zauważymy, że jest w czym wybierać. Wśród osób, które trafiają na moją stronę lub kanały na mediach społecznościowych największą popularnością cieszą się nerki. Saszetki biodrowe z powodzeniem zastępują małe torobeki, a często świetnie uzupełniają się z plecakiem lub dużą torbą. Kolejną propozycją, która cieszy się dużym zainteresowaniem miłośników upcyklingu są workoplecaki. Te szyję z wersji dziecięcej, damskiej i męskiej. Torebka handmade, z której jestem najbardziej dumna, to z kolei torbo plecak 3 w 1, który świetnie sprawdza się zarówno jako typowa torebka, jak i mały miejski plecak.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *